piątek, 23 sierpnia 2013

"S.E.K.R.E.T." - E.M. Adeline


Autor: L. Marie Adeline
Tytuł: "S.E.K.R.E.T."
Tytuł oryginału: "S.E.C.R.E.T."
Przekład: Piotr Grzegorzewski
Cykl: S.E.K.R.E.T.
ISBN: 978-83-7747-887-5
Tom: 1
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Erotica
Data wydania: lipiec 2013
Liczba stron: 320

Cassie, młoda wdowa, trafia w ręce tajemniczej organizacji, która pomaga kobietom w realizowaniu najskrytszych fantazji seksualnych. Gdy wkroczy w świat głębokich doznań erotycznych i ekscytujących nowych wyzwań, minie skrępowanie i dadzą o sobie znać głęboko skrywane potrzeby. Potrzeba tylko kogoś, kto umiejętnie zaspokoi powściągane dotąd żądze.

Jaki finał będzie miała przemiana Cassie? Jedno jest pewne: metody stosowane przez sekretną organizację rozpalają wyobraźnię i zadowoliłyby nawet najbardziej wymagającą kobietę. Uważaj, czego sobie życzysz, bo na pewno się spełni. Bez skrepowania, bez granic, bez wstydu...

L. Marie Adeline to pseudonim kanadyjskiej powieściopisarki, dziennikarki i producentki telewizyjnej. Mieszka w Toronto, gdzie w 1992 roku ukończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Ryersona. Jej teksty ukazywały się w „New York Times Magazine”, „The Washington Post”, „Vice Magazine”, „Salon”, „Glamour”. Zainteresowanie trylogią S.E.K.R.E.T. wyraziła wytwórnia filmowa Sary Jessiki Parker i HBO.



Biorąc do ręki "S.E.K.R.E.T" miałam cicha nadzieję, że będzie to książka lepsza od przereklamowanego Greya. W zasadzie nie mogę napisać, że nie była, bo zaintrygowała mnie trochę bardziej. Mam jednak co do niej bardzo mieszane uczucia.
W pierwszej chwili w oczy rzuca się świetna okładka.Moim zdaniem jest genialna i idealnie pasuje do książki. Czytelniczka patrzy zastanawiając się jakiż to pikantny sekret może zawierać ta powieść. I myślę, że wiele z nich już bazując na samej okładce "S.E.K.R.E.T." kupi.
Jeżeli chodzi o treść to napisana jest o niebo lepiej niż moja "ulubiona" seria. Powiem szczerze, że już sama historia Cassie i Willa jest wciągająca na tyle, ze chciałabym dowiedzieć się jak potoczą się dalej ich losy.

Koncepcja S.E.K.R.E.T.-u też jest pomysłowa i zdecydowanie odstaje od reszty znanych mi pozycji literatury erotycznej. Autorka doskonale wiedziała co robi biorąc na widelec marzenia i fantazje stłamszoną kobietę, której życie dało popalić. Ot przeciętna kobieta po trzydziestce, która tak naprawdę mogłaby być każdą z nas. Kelnerka, której pisarka dała szansę na dość specyficzną formę osobistego rozwoju.Wraz z przemianą Cassie z zahukanego Kopciuszka w świadomą swojego piękna i seksualności księżniczkę zmienia się również sposób w jaki postrzega świat i otaczających ją ludzi. I to właśnie czyni "S.E.K.R.E.T." książką tak odmienną od trylogii o Grey'u, który był inspiracją dla pisarki.
Nie mogę również nie wspomnieć o Nowym Orleanie, w którym toczy się akcja książki. Mieście, który dzięki swojej barwności i klimatowi w nim panującemu idealnie nadaje się na siedzibę S.E.K.R.E.T.-u.

Czas na minusy, a właściwie na jeden ale spory minus. Są to sceny erotyczne. Moim zdaniem bardzo płaskie i kompletnie bezbarwne. Właściwie realizacja każdej z fantazji Cassie jest bardzo zbliżona do poprzedniej. Są nazbyt schematyczne i w zasadzie opisane tak jakby tworzyły instrukcję obsługi. Tak jakby w momencie ich tworzenia autorce zabrakło nieco fantazji. Gdyby dodać im nieco pikanterii i zamiast szczegółowych opisów zostawić nieco miejsca dla wyobraźni czytelniczek "S.E.K.R.E.T." mógłby wyróżniać się bardzo pozytywnie na tle innych erotycznych poczytajek dla kobiet. Niestety taki a nie inny sposób przedstawienia erotycznych fantazji Cassie spowodował, że mój zapał nieco osłabł.

Zapewne przeczytam kolejną część cyklu bowiem ciekawa jestem jak autorka pokieruje życiem Cassie i Willa. Wszystkich tych, którzy sugerują się faktem, że E.M. Adeline inspirowała się trylogią E.L. James mogę zapewnić, że na całe szczęście "S.E.K.R.E.T." nie ma z nią nic wspólnego. Polecam  fankom gatunku, którym ta powieść powinna szczególnie przypaść do gustu.

Zafascynowana okładką muszę Wam pokazać okładki innych wydań



Prawda, że polska okładka jest o wiele bardziej wymowna ?
Za możliwość przeczytania książki dziękuję panu Maciejowi oraz wydawnictwu W.A.B