czwartek, 23 lutego 2012
"Mrok" - drugi to Strażników Veridanu
Strażnicy Veridianu. Tom 2. Mrok
Curley Marianne
Oprawa: Miękka
Ilość stron: 432
Rok wydania: 2011
Wydawnictwo: Jaguar
Wymiary: 13.5 x 20 cm
ISBN: 978-83-7686-054-1
Drugi tom niezwykłej trylogii o Straży – tajemniczej organizacji strzegącej ludzkiej historii. Tym razem narratorami opowieścią są Isabel i tajemniczy Arkarian.
Isabel i Ethan, do których dołączył teraz wciąż sceptyczny wobec zadań Straży Matt, muszą udać się w podróż inną niż wszystkie. Arkarian, mistrz Ethana, został uprowadzony przez akolitów chaosu i uwięziony w koszmarnym, pełnym najbardziej nieprawdopodobnych stworzeń, świecie. Trybunał nie zgadza się na akcję ratunkową, jednak Isabel, której więź z Arkarianem jest coraz silniejsza, nie zważa na konsekwencje! Dziewczyna namawia Ethana i swego brata, by postawili wszystko na jedną kartę i zaryzykowali przyszłość swoją i całej organizacji...
W drugim tomie "Strażników Veridanu" autorka pozwala nam poznać bliżej Isabel i Arkariana. O ile "Straż" pochłonęła mnie bez reszty i zainteresowała na tyle ,że poczułam ochotę na jeszcze to "Mrok" troszke mnie zawiódł. Wydaje mi się ,ze książka słabsza jest od pierwszego tomu, co oczywiście nie znaczy , że jest zła.
Po prostu chyba troszkę więcej spodziewałam się po drugim tomie Strażników Veridanu. Książka jest ciekawa, owszem , ale nie wciągnęła mnie tak jak Straż. Musiałam zdecydowanie bardziej skupiać się na lekturze i powiem szczerze - denerwowały mnie trochę przemyślenia Isabel na temat Arkariana. I choć bohaterowie przedstawieni są naprawdę świetnie, a historia Arkariana jest wręcz fascynująca to całość zaburzył nieco wątek miłosny. Miałam wrażenia jakby wprowadzony był na siłę i był naciągany - no bo tu nastolatka i kilkusetletnie bądź co bądź ciacho , ale ten wiek...
Dobra , koniec marudzenia. Gdyby wyciąć wątek miłosny to mamy kawał naprawdę dobrej fantastyki , którą czyta się z przyjemnością. Lepiej poznajemy Matta i Arkariana oraz nieznośną wręcz Boginię , która zrobi wszystko żeby zawładnąć światem.
W zasadzie książkę uważam za godną polecenia i z przyjemnością przeczytam kolejny tom. Jest to jedna z lepszych serii fantasy dla młodzieży, które wyszły w zeszłym roku i jako taką polecam z całym serce. Jeżeli chodzi o mnie to czekam już na marcową premierę trzeciego tomu zatytułowanego "Klucz"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
Pierwszy raz słyszę o tej książce, jak i o serii, którą opisujesz. Muszę jednak przyznać, że mnie zaciekawiłaś swoją recenzją :)
Jak tylko uda mi się ją gdzieś znaleźć (w bibliotece itp., bo muszę ograniczyć kupowanie! - taaa, już wierzę, że mi się to uda xDD), to przeczytam ^^
Pandorciu, to jedna z nowszych serii Jaguara. Całkiem zgrabnie napisana , choć ma pewne minusy, o których napisałam w notce.Nie powiem jednak, ze czytanie książek z tej serii nie sprawia mi przyjemności :)
Prześlij komentarz